Dziś właściwe już nikt nie zadaje sobie pytania czy współpra-
cować z blogerami. Na tak postawione pytanie odpowiedź
jest twierdząca, zaś firmy obecnie dzielą się na takie, które
już mają za sobą mniejsze lub większe doświadczenia w tym
temacie, i na takie, które tę współpracę planują.
Sami czy nie?
Podejmując współpracę z blogerami, musimy odpowiedzieć
na pytanie: czy chcemy planować je i koordynować sami,
czy też powierzymy to agencji. Jeżeli mamy doświadczenie
i znamy blogosferę, możemy spróbować sami. Jeżeli wiedza
nie jest wielka, lepiej zacząć z agencją. Powinna ona mieć
rozeznanie do kogo się zwrócić, a także wyrobione kontak-
ty. A więc będzie prościej i szybciej. Agencja może być też
dobrym buforem pomiędzy propozycjami firmy, a oczekiwa-
niami blogera. Z drugiej strony, agencje też popełniają błędy
i działają schematami, ponieważ współpracują z ograniczo-
ną ilością blogerów.
Możliwe kłopoty
Należy także uważać na propozycje potencjalnych bloge-
rów, jakie będą przedstawiały agencje. Na rynku było wiele
sytuacji, gdzie blogerzy wskazywani przez agencje byli źle do-
brani dla marki. Nie zostali oni dokładnie prześwietleni, co ro-
dziło duże problemy dla firm. Bloger staje się „twarzą marki”,
dlatego bardzo ważne jest sprawdzenie jego wcześniejszych
działań, stylu pracy oraz życia. W trakcie działań promocyj-
nych, lub po nich, bloger może swoim zachowaniem cał-
kowicie zaprzeczać wartościom, które promował wspólnie
z nami. Współpraca z blogerem nie jest kupowaniem kolejnej
powierzchni reklamowej. Korzyści i strat ze współpracy nie da
się zapisać tylko w formie wynikowej tabelek w Excelu.
Blogi są cały czas go-
rącym tematem. Ich
zasięg, indywidualny
kontakt z czytelnikiem,
interakcja sprawia, że
firmy cały czas patrzą
lub już mocno korzy-
stają z tego kanału
komunikacji. O wła-
snych blogach fir-
mowych pisaliśmy już
wielokrotnie. Dziś spoj-
rzymy na współpracę
firm z blogerami.
Zasięg i styl
Nie będziemy pisać o takich pojęciach jak „osobowość blo-
gera”, „tematyka bloga”, a także tego, co się z tym wiąże
najbardziej czyli „wiarygodność”. Te czynniki muszą grać
z naszym stylem komunikowania, ekspresją marki, jej grupą
docelową. Warto jednak zastanowić się nad współpracą
z dużymi i wpływowymi blogerami, czy też z mniejszymi, ale
z większą ilością
.
Odpowiadając na to pytanie bierzemy oczywiście czynni-
ki wymienione na początku tego akapitu. Ze wspomnianą
wcześniej wiarygodnością łączą się takie pojęcia jak oso-
bowość, temperament, styl. Musimy dobierać do naszych
akcji blogerów, którym promowane wartości lub przekaz
jest w miarę bliski. Osoby zainteresowane tematem mogą
się pojawić same i wcale na początku nie pytać o wyna-
grodzenie.
Dobry początek
Różnica pomiędzy współpracą z rozpoznawalnymi bloge-
rami, a osobami mniej znanymi, będzie miała także wymiar
praktyczny. Znani blogerzy mają dobrze przygotowane swoje
oferty dla firm. Wysyłając do nich nasz brief, otrzymamy spre-
cyzowane ich oczekiwania finansowe, a także ich sposób wi-
dzenia działań. Czyli na co są w stanie się zgodzić. Przy mniej
znanych i odwiedzanych blogach może się okazać, że jeste-
śmy pierwszą firmą, która składa ofertę. I bloger może mieć
problem z ich wyceną. Jeżeli my także dopiero raczkujemy
przy komercyjnym wykorzystaniu blogosfery, także musimy
uważać. Oferty mało poważne, nagabywanie do współpra-
cy i obiecywanie rozliczeń w przyszłości, może nam bardzo
zaszkodzić. Blogerzy często takie oferty ujawnianą i wyśmie-
wają na swoich blogach.
Mocne blogowo
branże
Współpraca z blogerami firm
jest bardzo rozwinięta w ta-
kich dziedzinach jak moda,
technologie, telekomuni-
kacja, alkohole, kulinaria,
turystyka. Autorki blogów
o modzie zwane „szafiar-
kami” otrzymują od firm
dużą ilość towarów. Firmy
telekomunikacyjne, oprócz
dostarczania produktów
do testowania, zapraszają
blogerów na konferencje,
wyjazdy, gdzie prezentowa-
ny jest sprzęt i nowoczesne
technologie. Branża alkoho-
lowa także na swój sposób
dba o piszących. Ten kanał
jest dla niej ważny także ze
względu na ustawowe ogra-
niczenia produktów
w reklamie. A czytając prze-
pisy na kulinarnych blogach
i zalecenia, by użyć
w danym przepisie produktu
wybranej marki, musimy
sobie zdawać sprawę, że
to nie musi być dziełem
przypadku.
Bloger is king?
Temat zgłoszony przez czytelnika
CUSTOM NEWS